
Chińczycy to ludzie wybitnie przedsiębiorczy, a handel mają we krwi, to prawda. Sprytna budka z jedzeniem pod blokiem, stragan z melonem na patyku na szkolnym kampusie, czy pani sprzedająca parasolki w deszczowy dzień tuż obok stacji metra, pomysłów na biznes jest bez liku! Dziś zostawiamy jednak drobny handelek i przenosimy się ku hali supermarketu czy innego poważnego sklepu. Jak skłonić Chińczyka, by kupił masę towaru? Jak wyglądają promocje? Czy się opłaca? Zapraszamy do magicznej krainy chińskiego marketingu!





