środa, 15 listopada 2017

Deszczowy Wiedeń w jeden dzień, czyli przygody pechowych turystów

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Hofburg

Nasze szalone życie pełne pełne przygód i miesięcznych wypraw po Azji dobiegło końca wraz z wyjazdem z Chin, lecz nie znaczy to, że na dobre porzuciłyśmy podróżowanie! Jeździmy to tu to tam, gdy tylko wpadnie pieniądz do kieszeni, znajdzie się trochę czasu lub też... okazja. I właśnie taka okazja zawiodła nas do samiuśkiego Wiednia. Co tam robiłyśmy? Co widziałyśmy, a czego nie? O tym jest właśnie ta oto notka!


Zaczęło się, a jakże, nikczemnie. Polski Bus z Warszawy do Wiednia miał jechać 10 godzin, a lot kosztował majątek, zatem zakupiłyśmy bilet na samolot do... Bratysławy. I to za jedyne 29 zł z wylotem z normalnego lotniska, nie Modlina! Stamtąd miałyśmy się w godzinkę dostać do Wiednia eleganckim autobusem, a jako weteranki podróży samolotowych wiedziałyśmy - na pewno będziemy mieć opóźnienie, autobus odjedzie, euro wydamy i zostaniemy z niczym, nie ma co rezerwować na zapas. Autobusy jeżdża co godzinę, nie ma biedy! Otóż... bieda była. Ludzi mnogo, autobusu niet, wszyscy kotłują się w kolejce, gruby Słowak napiera brzuchem, jest full, czekać na następny. W końcu po 3 godzinach na lotnisku udało nam się jakimś cudem zakupić bilety (które wyprzedawały się jak szalone) i ruszyć w stronę Wiednia.

Na szczęście humor poprawiła nam szybka wizyta w Lidlu, gdzie ujrzałyśmy pełen przekrój smakołyków halloweenowych. Tylko spójrzcie na te piękne wyroby!

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Austria jedzenie, halloween jedzenie

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Austria jedzenie, halloween jedzenie

Cały nasz wyjazd do Wiednia spowodowany był odbywającą się tam wielką lolycką imprezą halloweenową, gdzie udałyśmy się w interesach. Katarzyna jako twarz marki Lady Sloth, a Keczup jako pomagier na stoisku, więc dwa pierwsze dni spędziłyśmy na siedzeniu przy stoliku, handlowaniu i rozmowach z licznymi lolitami oraz gotkami. Drugiego dnia zorganizowano również wspaniałą lolycką wyprzedaż garażową, więc szybko upłynniłyśmy tam nasze prywatne sukienki, sprytnie!

A oto i nasze stylóweczki z pierwszego dnia. 

Lady Sloth jsk, Lady Sloth Miranda, lolita fashion

Lady Sloth, Lady Sloth jsk, Lady Sloth voice from the other side, lolita fashion

Miejscówka była zlokalizowana na zabytkowym cmentarzu przy Concordia Schlossl i impreza obejmowała nawet zwiedzanie cmentarza, ale w czasie, gdy przygotowywałyśmy stoisko i przyczepiałyśmy ceny. Mogłyśmy więc zwiedzić jedynie wielką figurę Jezusa, która stała nieopodal.

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń cmentarz, Wiedeń concordia

Biznes biznesem, warto jednak coś pozwiedzać szczególnie, że człowiek ostatnio był w Wiedniu w okolicach podstawówki. Zachowałyśmy na ten cel ostatni dzień, kiedy to sprytnie wymeldowałyśmy się z naszego apartamentu z samego rana, bagaże upchnęłyśmy do skrytki bagażowej na dworcu i dawaj, w drogę. Plany miałyśmy wielce ambitne i mieściły się w nich:
- Pałac Schonbrunn wraz z ogrodami - ogromny kompleks pałacowy, must see każdego turysty
- dzielnica muzealna - jak nazwa powiada, jest tam wiele muzeów
- samiuśkie centrum imperium Habsburgów, czyli Hofburg - kolejny ogromny pałac z wypasionymi apartamentami i muzeum Sissi
- Katedra św. Szczepana - uparcie nazywana przez Katarzynę Stefanem, goth w pięknej postaci
- Opera Narodowa, Hiszpańska Szkoła Jazdy, Muzeum Sztuki i inne tego typu atrakcje, słowem - plan był ambitny!

Szkoda tylko, że temperatura wynosiła jakieś 6 stopni i cały czas padało, a my bez kurtek ani parasola! Co robić?! Ratunkiem okazał się być okoliczny sklep New Yorker, gdzie Keczup nabyła wspaniały szalik za 5 euro, a Katarzyna bluzę z weluru aż za 12.

Co ciekawe, New Yorker miał też w ofercie też taki hmmm... lokalny wyrób.

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń new yorker

- Pytanie brzmi, dlaczego zostawiłam w schowku moją różową bluzę z króliczkiem kupioną wczoraj na lolyckim bazarze? - zastanawiała się Keczup. 
Po chwili okazało się, że w schowku został też aparat... Zdjęcia są więc wstrętne, bo robione w deszczu komórą.

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń stare miasto

Na szczęście szybko objawił się pierwszy zabytek z dachem, czyli katedra św. Szczepana. Poszczęściło nam się podwójnie, bo zwiedzanie jednej części było za darmo!  Ta wspaniała budowla to jeden z największych kościołów w Europie, a w środku znajdziemy nie tylko grobowce Habsburgów ukryte pod podłogą, ale i wybitny ołtarz przedstawiający męczeńską śmierć świętego Szczepana, patrona tejże katedry. Niestety za dokładne przyjrzenie się owej nieszczęsnej śmierci należało uiścić dodatkową opłatę w ojro, więc dysponujemy jedynie zdjęciem z oddali.

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń katedra św. Szczepana, katedra Szczepana Wiedeń

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń katedra św. Szczepana, katedra Szczepana Wiedeń

Prezencja z zewnątrz wcale nie gorsza, nieprawdaż?

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń katedra św. Szczepana, katedra Szczepana Wiedeń

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń katedra św. Szczepana, katedra Szczepana Wiedeń

Niestety pakowałyśmy się tak gorliwie, że zapomniałyśmy o naszym przyjacielu Dziobaku, a mógłby odgrywać tu piękne sceny, jak Dziobilla atakuje Wiedeń i pożera katedrę.

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń katedra św. Szczepana, katedra Szczepana Wiedeń

Kościoły nie należą niestety to wybitnie ciepłych i przytulnych miejsc, więc nawet szalik oraz welur nie zdołały nas ogrzać w ten nikczemny dzień. W tej chwili już wiedziałyśmy - nasz ambitny plan nie wypali. Pogodziwszy się z tym, zaczęłyśmy zaglądać do okolicznych sklepów z dobrami i pamiątkami, co sprawiło nam radość i ciepło. A były to i przybytki z wyrafinowanymi słodyczami...

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń pamiątki, Wiedeń słodycze

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, pamiątki z Wiednia, Wiedeń słodycze

I ze wspaniałymi dewocjonaliami, a nawet...

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń katedra św. Szczepana, pamiątki z Wiednia

wesołymi kukiełkami. Każdy turysta wybierze coś dla siebie! 

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, pamiątki z Wiednia, Wiedeń kukiełki

Nieco ogrzane na nowo przystąpiłyśmy do zwiedzania, lecz bardzo mocno obawiałyśmy się, że Internet w komórze zeżre mnóstwo pieniądza i całe doładowanie, które poczyniła Katarzyna przed wyjazdem w kwocie 10 zł, zostanie przetracone! Na szczęście wcześniej sprawdziłyśmy, że w centrum znajduje się wielki punkt informacji turystycznej i postanowiłyśmy zdobyć tradycyjne mapy papierowe.
- Będziemy porządnymi turystami z mapą. Tak się kiedyś zwiedzało!
To prawda, brakuje nam czasem dawnego ducha podróżowania, gdy jechało się w nieznane z książkowym przewodnikiem (w którym mapy były na odwrót) i bez żadnych rezerwacji, bo nikt nie miał karty z tym magicznym kodem w tyłu. Maszerowałyśmy raźno, aż tu nagle objawił się przed nami OGROMNY salon Swarovskiego. Idziemy!

Bez cienia wstydu z powodu wyglądu cieci, wkroczyłyśmy do środka.
- I tak będzie tam tłum naszych przyjaciół Chińczyków i nikt nawet nie zwróci na nas uwagi - stwierdziłyśmy zgodnie.
I tak było! Chińczycy stanowili jakieś 90% klienteli, kupowali jak szaleni, a cała obsługa uwijała się wokół nich z wielkim przejęciem. My od razu ominęłyśmy nudne pierścionki i wisiorki, by skierować się ku działowi szaleństw. Musiał gdzieś tu być! Na początku udało nam się namierzyć wystawę historyczną z takimi mniej więcej dziełami...

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, salon swarovski Wiedeń, swarovski Wiedeń, salon Swarovski

Lecz gdy ujrzałyśmy kaczą parę już wiedziałyśmy - jesteśmy na dobrej drodze!

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, salon swarovski Wiedeń, swarovski Wiedeń, salon Swarovski

I rzeczywiście! Zaraz za kaczkami rozpoczęła się sekcja popkulturowa. O takich oczywistościach jak Myszka Miki czy Hello Kitty z kryształków nawet nie będziemy wspominać.

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, salon swarovski Wiedeń, swarovski Wiedeń, salon Swarovski

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, salon swarovski Wiedeń, swarovski Wiedeń, salon Swarovski

To jednak nie było najlepsze. Dopiero ten smok za jakieś 30 tysięcy euro pokierował nas do najlepszego działu - działu chińskiego! Serca nasze mocniej zabiły z radości i wzruszenia.

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, salon swarovski Wiedeń, swarovski Wiedeń, salon Swarovski

Czy może być coś piękniejszego od złotej łódeczki lub pso - lwów Fo pośród zwierzątek z chińskiego zodiaku?

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, salon swarovski Wiedeń, swarovski Wiedeń, salon Swarovski

Albo miniaturowych arcydzieł chińskiej sztuki rzeźbiarskiej?

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, salon swarovski Wiedeń, swarovski Wiedeń, salon Swarovski

Nagle zauważyłyśmy tłum Chińczyków zgromadzonych przed jedną z gablot, a poziom ich podekscytowania był aż nadto podejrzany. Coś jest na rzeczy! I rzeczywiście, za szybą znajdował się wspaniały produkt, bestseller całego sklepu, czyli kryształowy złoty kogut na Rok Koguta. Tylko 279 euro, a ile radości!

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, salon swarovski Wiedeń, swarovski Wiedeń, salon Swarovski

Miły słoń Ganesha też był!

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, salon swarovski Wiedeń, swarovski Wiedeń, salon Swarovski

Jak również okolicznościowa wystawa, czyli czarny gotycki pokój wypełniony panterami uczynionymi z różnych typów kryształu, jak również innych materiałów. Niby fajne, ale powiedzmy sobie wprost... w porównaniu do smoka?!

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, salon swarovski Wiedeń, swarovski Wiedeń, salon Swarovski

Na koniec Katarzyna pozuje z wielką kryształową kolumną. Ona się ruszała!

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, salon swarovski Wiedeń, swarovski Wiedeń, salon Swarovski

W końcu udało nam się dojść do słynnego Ringu, czyli reprezentacyjnej alei oplatającej zabytkowe centrum Wiednia. Wspaniale, tu już się nie zgubimy! Niestety pierwsze rozczarowanie przyszło, gdy okazało się, że opera oraz biblioteka są zamknięte.
- Dziś poniedziałek! - Katarzyna aż uderzyła się w czoło. - KONIEC.
Zwiedzania muzeów w poniedziałek nie można uznać za dobry pomysł, to prawda. W odruchu rozpaczy chciałyśmy nawet spędzić resztę dnia oglądając sztukę w Albertinie, ale wystawiali akurat Rafaela, co średnio nas porwało. Wiosną będzie za to Chagall i Picasso, wtedy trzeba się wybrać!

Jest i Hofburg! Coś nam się jednak udało.

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń Hofburg

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń Hofburg

Po obejrzeniu kilku architektonicznych dzieł epoki Habsburgów stwierdziłyśmy, że Wiedeń jest w sumie spoko, nawet w deszczu. Warto dodać, że nasza kwatera (najtańsza na całym Airbnb) mieściła się w dzielnicy arabskiej i o ile sznycel burger i islamic fashion na każdym roku miały swój urok to chciało się i liznąć tejże słynnej habsburskiej potęgi. Niestety... tu przeszkodziła nam kolejna złośliwość. Może zauważyliście, że niemal każde zdjęcie zabytku szpecą tego typu wstrętne barierki albo dziwne budy?

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń parlament, Wiedeń ring

Wszystko było pozastawiane i nie dało się przejść, bo... następnego dnia Wiedeń miał nawiedzić tajemniczy prezydent Bundesrepublik (nie byłyśmy pewne, czy chodzi o prezydenta Niemiec czy jakiego innego) oraz dodatkowo rozpocząć się jakiś dziwny festyn, stąd wszędzie powystawiano białe budy z brezentu (zapewne do sprzedaży wursta).

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń kościół wotywny

A jeśli już jesteśmy przy wurście, oto dział mięsny w wiedeńskim supermarkecie!

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń supermarket

Pokręciłyśmy się jeszcze to tu, to tam, ale zimnica była już okrutna, a dodatkowo przez cały dzień nic nie jadłyśmy. Ceny w centrum okazały się oczywiście skandaliczne i widziałyśmy tylko jedną budę z wurstem! W tym momencie doszłyśmy do wniosku, że najlepsza zabawa kręciła się jednak w arabskiej dzielnicy i tam nam trzeba wracać. Jak pomyślały, tak też zrobiły i pozostałą część wieczoru spędziłyśmy w naszej ulubionej budzie z pizzaschnitte (z niemiecka kawałek pizzy) za 1 ojro, a dwoma kawałkami można się było nażreć wspaniale. Dodatkowo obserwowałyśmy lokalny koloryt, kiedy to panowie zamawiali po 5 pizzaschnitte, zawijali je w rulon, zjadali w ciągu pięciu minut, a na odchodne brali jeszcze sznycelburgera. Zazdrościmy tak pojemnych żołądków! W tym momencie dzielimy się z Wami poradą podróżniczą - najlepsze są kwatery w dzielnicach imigrantów, bo jest tanio i wesoło.  

Znalazł się nawet sklep z bałkańskimi dobrami, gdzie rozpoznałyśmy naszego starego przyjaciela z Bośni, czyli Eurokrem. Jeśli nie znacie jeszcze historii Eurokremu, koniecznie zerknijcie do tego wpisu.

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń sklep

Zostało nam jeszcze kilka godzinek do odjazdu, więc ruszyłyśmy na wielkie zakupy do drogerii DM, gdzie za łączną sumę 50 euro na dwie osoby wyniosłyśmy masę wszelakiego dobra, w tym szampon z limitowanej edycji o zapachu karmelu i zestaw lakierów do paznokci galaxy. Bardzo żałujemy jedynie, że zostawiłyśmy kartoffel balsam, chlip.

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń DM, Wiedeń drogeria

Podsumowując, nie miałyśmy tego dnia szczęścia. Mimo to Wiedeń wydał nam się miejscem godnym i ciekawym, na pewno przybędziemy tu ponownie w bardziej sprzyjających warunkach pogodowych. Dla wybierających się w te strony, przygotowałyśmy kilka praktycznych wskazówek:

1. Bilety na komunikację miejską są okrutnie drogie, bo 2,20 euro za pojedynczy bilet. Dodatkowo tylko i wyłącznie automaty w metrze są normalne i wydają resztę. Te w autobusach żądają kwoty odliczonej co do grosza, więc za każdym razem musiałyśmy prosić innych pasażerów o rozmienienie 20 eurocentasów lub coś koło tego. Polecamy zaopatrzyć się w bilet dobowy za 7,60 lub trzydniowy za 16,50 euro.
2. Austria jest jednym z tych dziwnych krajów, gdzie handel w niedzielę jest zabroniony. Dodatkowo w sobotę sklepy są zamykane około 16, więc mając w planach lolycki event zakupy spożywcze na dwa dni robiłyśmy... w sobotę o 7 rano. Koniecznie przygotujcie sobie prowiant, bo w niedzielę umrzecie z głodu lub będziecie narażeni na straszne ceny w restauracjach (lub pizzaschnitte za ojro, jeśli mieszkacie w arabskiej dzielni).
3. Prócz wyżej wymienionych niedogodności ludzie są mili i uczynni, a ceny w Lidlu dobre (choć nie tak dobre jak w Niemcach). Warto jechać!

Wiedeń w jeden dzień, wycieczka do Wiednia, Wiedeń stare miasto

Nasza wycieczka dobiegła końca. A czy Wy byliście kiedyś w Wiedniu? Jak Wam się podobało? A może planujecie wyprawę? Koniecznie dajcie znać! XOXO

5 komentarzy:

  1. Czasami zdarza się mieć pecha nie martwcie się :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pieknie wygladacie dziewczyny. Ja wlasnie tydzien spedzam w Wiedniu i jest duzo , duzo slonca ale czuc ze zima zbliza sie wielkimi krokami :) Goraco Was pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas też zaraz nie będzie handlu w niedzielę, niestety, to by było tyle, co nas będzie łączyć z tym eleganckim miejscem... Zazdroszczę wycieczki, nigdy nie byłam, a nawet na zdjęciach telefonem Wiedeń wygląda urokliwie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za to jest co wspominać i to przez długie lata:)Na wszystko u Swarovskiego aż miło popatrzeć, na żywo pewnie jeszcze lepiej to wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądały@cie zjawiskowo a Wiedeń to piękne miasto.

    OdpowiedzUsuń